Weles – kosmiczny pasterz bydła i dusz

weles

Weles (Wołos) – jeden z najpotężniejszych i najpracowitszych bogów Słowian wschodnich, na ziemiach czeskich znany w dużo skromniejszej postaci diabła. Bywalec zaświatów i kosmiczny smok-wojownik, miał jeszcze czas gonić wilki od stad bydła i dawać natchnienie wróżom i poetom. Imię jego wywodzi się z prasłowiańskich słów „volstь”  (włość, władza), „valas” (włos, sierść) i „wel” lub „vel” (widzieć), często wskazując też na powiązanie z bałtyjskim bogiem zmarłych Velsem (Velinasem).

Pilnował Weles tak samo spraw ciała i duszy, dbając na równi o majątek ludzki i dotrzymywanie umów, z których niejedną zawarto właśnie jego wzywając imienia.  Opiekun plonów, zabiegał zawsze o pomyślność bydła, płosząc drapieżniki lub zwierając dzikim zwierzętom pyski.  Równie uważnie strzegł dotrzymywania przysiąg, zwłaszcza tych przez prosty lud składanych, za wiarołomstwo karząc dotkliwie chorobami skóry: czerwiami i brodawkami.

Dla jego energii nie starczało nigdy ziemskich realiów, toteż doskonale znał  podziemny świat ciemności i śmierci, podobnie jak zaułki kosmicznej przestrzeni. Pomagał magom odsłaniać przyszłość, wkładał poetom słowa w usta, a w świecie zmarłych pasł dusze zmarłych z tą samą troską, której żywym nie skąpił strzegąc ich stad. We wszechświecie toczył permanentny bój z Perunem – zajadły i beznadziejny – w której gromowładny przeciwnik bezlitośnie wymierzał mu ciosy.  Dla potrzeb tej walki  potrzeb przybierał straszliwą postać Żmija – gigantycznego latającego smoka z paszczą w postaci piekła. Ale nawet to nie pomagało, był bowiem w tym starciu chaosem i destrukcją świata, która nie może nigdy wygrać w marzeniach ludzi.

Wszystko ma swój kres, więc i tego boga pokonał czas, zmieniając go w świadomości ludu w postać świętego Błażeja (Własa), który dalej strzeże stad bydła, tylko w imię innej religii. Obraz małżonki Welesa skryły mroki dziejów, za to jego dzieci wciąż można zobaczyć w czasie pogodnej nocy, podziwiając piękno gwiazdozbioru Plejady.

strzałka